HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS POLSKI | ENGLISH HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
:: MENU ::
:: KONTAKT ::

604-707-301

Adres e-mail:
janstrzemieczny@wp.pl

:: DOJAZD ::




HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Bracia Janssen


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Bracia Janssen z Arendonk (Belgia) są znani ze względu na niezwykłe osiągnięcia swoich gołębi w wielu mistrzowskich gołębnikach na całym świecie. Ich gołębie są szybkie, sprawdzają się szczególnie w lotach na krótkie i średnie dystanse. Ich gołębie znane są nie tylko z wyników lotowych, ale jeszcze bardziej z tego że ich ptaki mają wysoką wartość rozpłodową.
Potomstwo ich gołębi u tysięcy hodowców na całym świecie, którzy mogli zdobyć kilka okazów z tej rodziny osiąga bardzo dobre wyniki lotowe i to prawie w każdym kraju. Wszędzie w świecie znajdziemy ich ptaki.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Gołębie te są znane ze swej łagodności, co zawdzięczają swoim opiekunom, którzy z wielką troską i cierpliwością prowadzili swoją hodowlę, nie unikając jednak ostrej selekcji, bez której nie powstałby odrębny szczep. Z gołębników braci Janssen wywodzą się takie wybitne gołębie jak Geeloger, 019, Jonge Merckx, Jonge Raket, Zitter, Blauwe Witpen, Vos Voliere, Oude Lichte, Goed Duifke'72, Kapot Borstbeen, Yskop, Scherpe, Goede Jaarling'72, Chantilly.

Arendonk to mała wioska w Belgii, jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc przez hodowców gołębi pocztowych. Stała się ona sławna w dużej mierze dzięki mieszkającym tam braciom Janssen - twórcom legendarnej rasy gołębi, które od wielu lat wygrywają na całym świecie liczne zawody, głównie na krótkich i średnich dystansach.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Dom braci Janssen przy ul.Schoolstraat 6, 2370 Arendonk

Dom rodzinny Janssenów mieści się w miejscowości Arendonk przy ulicy Schoolstraat. To tu Henry i Paulina Janssen mieszkali mając liczne potomstwo.
Dom na Schoolstraat 6, o którym mowa, jest domem prostym jeszcze z czasów przedwojennych. Urządzony prosto, ale celowo. Na ścianach w pokojach, na honorowych miejscach zdjęcia zmarłych przodków. Odwiedzający muszą się liczyć z punktualnością rozkładu dnia, ale gościnności tu nigdy nie brakowało.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Pokój w domu Braci Janssen

Historia rodziny Jannsen

Historia rodziny Jannsen rozpoczęła sie w roku 1872, kiedy to urodził się Henry Janssen - ojciec. To właśnie on położył podwaliny pod początki późniejszego szczepu Janssen. Był też jednym z założycieli związku w Arendonk. W jednym z lotów wygrał rower, co można porównać do dni dzisiejszych, jeśli ktoś wygrywa auto. Poślubił on Pauline i z biegiem lat z tego zwiazku narodziło sie dziewięcioro dzieci, dwie córki i siedmiu synów (Fons, Frans, Jef, Vic, Irma, Adriaan, Charel, Maria i Louis).

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Henry
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Matka Paulina ze swoją rodziną
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Paulina

Henry był człowiekiem bardzo spokojnym cichym, doskonałym obserwatorem przyrody i natury, kochał naturę dlatego też starał się aby wszystko co robi w swoim gołębniku było zgodne z naturą. To natura była dla niego drogowskazem w hodowaniu gołębi. Był zwolennikiem lotowania naturalnego i mimo, że już hodowcy znali wdowieństwo, nigdy nie próbował swoich przekonań zmieniać. Było nawet tak, że w pewnym momencie synowie namówili go do wybudowania gołębnika dla wdowców, ale póki żył, gołębnik ten pozostawał pusty. Bronił swego stanowiska tym, że nie ma kiedy wychowywać większej ilości młodych zdolnych do lotów młodych i że zaniechane zostaje lotowanie samiczkami, które u niego zdobywały bardzo cenne nagrody. Dzieci musiały pomagać rodzicom w wielu dziedzinach życia i jedną z czynności, które dzieci Henriego musiały wykonywać było też sprzątanie gołębnika. Nie omijało to również dziewczyn. Tak więc, dzieci od najmłodszych lat miały doskonały i stały kontakt z gołębiami.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Charel, Adrian, Louis, Fons

Był wrogiem wszystkiego co sztuczne, jak np. zimowe legi, czy też lotowanie metodą wdowieństwa. Przez wiele lat (od 1886 r.) konsekwentnie budował swój szczep gołębi. Z czasem do prowadzenia hodowli zaczęły włączać się także jego dzieci i kiedy w 1947 r. Henry Janssen umarł jego synowie zdecydowali o kontynuowaniu pracy hodowlanej ojca. Adriaan przejął opiekę nad gołębiami lotowanymi z gniazda i gołębiami młodymi(pilnował gołębnika, gdzie lotowano metodą gniazdową), skrzętnie notował wszelkie uwagi na temat postępu ich gołębi u wielu ludzi, którzy te gołębie od nich mieli. Jeśli gdzieś Ich ptaki osiągały dobre wyniki, on wypytywał tych ludzi, jak te ptaki łączyli w pary. Na podstawie tych notatek i wywiadów On składał podobne łączenia w gołębniku na Schoolstraat 6. Tymi wiadomościami dzielił się również z kupującymi. Louis zaopiekował się gołębiami rozpłodowymi oraz dbał o księgowość i sprawy „papierkowe”, dbał również o odwiedzających, a było ich ciągle nie mało, był odpowiedzialny za korespondencję i kontakty. Był, jak powiedzielibyśmy dziś „rzecznikiem prasowym” rodziny. To On wypisuje rodowody, podczas gdy Jef zajmował sie sprawami porządkowymi i organizacyjnymi związanymi z lotami, miał za zadanie transport gołębi na koszowanie, w jego gestii były sprawy zegara kontrolnego i dbał o psa.. Opiekę nad kilkoma wdowcami objął kolejny z braci - Charel. Charles z kolei nic nie notował, gdyż dysponował dobrą pamięcią. Miał też dużą wyobraźnię. Razem jednak stanowili uzupełniającą się parę, która decydowała o jakości stada Irma wraz z matka dbała o dom.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Po śmierci ojca, synowie postanowili także spróbować lotowania metodą wdowieństwa i na początek były to tylko 4 samce: ”Oude Donkere”, „Oude Lichte”, „Rode Vos” i „Donkere Vos”. Jednak pamiętali zdanie ojca i na pierwszym miejscu stała jednak metoda gniazdowa.
To był początek ich pięknego marszu w tym sporcie. Wiele hodowli do dnia dzisiejszego pielęgnuje ich dorobek hodowlany i osiąga zadziwiające wyniki. Gołębie z ich gołębnika stały się podwaliną nowych szczepów o równie światowej sławie. Tak się złożyło, że część z Braci założyli rodziny i mieszkali gdzie indziej. Hodowali gołębie i to dobre ptaki, mogli się wzajemnie wspomagać, co czynili, wymieniając od czasu do czasu między sobą wyróżniające się osobniki. To też jeden z powodów, że potrafili hodować praktycznie te gołębie w rodzinie przez ponad 80 lat. Bracia byli ludźmi prostymi, pracowali w fabryce cygar, jedynie Louis był szlifierzem diamentów. Jak więc można wyczytać sporo bardzo dobrych hodowców na zachodzie byli właśnie szlifierzami diamentów.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

W chwili obecnej żyje z Braci tylko Louis. Ma ponad 95 lat. Cały czas mocno zainteresowany dalej gołębiami. Gdy podano mu nową książkę „Mistrzowie, asy i wirtuozi 2003” natychmiast intensywnie ją przeglądał analizując zdjęcia i teksty. Zatrzymał się przy Koopmannie. „On też ma gołębie od nas”. Louis jest zachwycony nowym wydaniem książki, wielu opisanych tam hodowców zna osobiście.

Gołębniki Jannsenów

Prosto urządzone gołębniki, to następny obraz uderzający odwiedzających. Ten stan trwa od dziesięcioleci i jedynie zamontowany alarm jest jedyną tu nowością.
Gołębniki lotowe są na strychu budynku mieszkalnego, wylotu skierowane na południowy-zachód. Pozostałe 2 gołębniki: dla wdów i rozpłodowy znajdują się na podwórku. Światło w gołębnikach lotowych dostaje się przez kilka szklanych dachówek i przez okienka zamontowane w dachu. Jest tu wiele szpar, którędy powietrze ma swobodny ruch, a zimą trzeba też zmiatać śnieg.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Wylot w gołębniku na strychu domu mieszkalnego
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Gołębnik rozpłodowy na podwórzu
 

Tak więc jak zostały gołębniki wybudowane, tak pozostają, w dzień i w nocy, latem i zimą. Najważniejsza jest higiena i wszystko zawsze utrzymane jest w najlepszej czystości. Zawsze było tak, że który z Braci wchodził do gołębnika chwytał za szpachelkę i szufelkę i czyścił zabrudzone miejsca. Nie znosili widoku kału na gołębniku. Później 1 x w tygodniu zaczęli używać odkurzacza i szczotki. Raz do roku odbywało się gruntownie sprzątanie z wymywaniem wszystkich urządzeń szmatą i wodą z dodatkiem środków dezynfekujących. Ściany malowali wapnem.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Na jakich gołębiach bazowano

Otóż do sprawdzonej już rodziny gołębi Henriego bracia wprowadzili (wspólnie z ojcem) kilka nowych gołębi, które miały znaczący wpływ na kształt pózniejszych gołębi tej rasy. Pierwszym z nich był czerwony samiec nazywany "De Vos van 1919". Sprowadził go Fons od swojego kolegi z wojska - Luisa Ceulemansa. Drugim ptakiem był słynny "Schaliblauwe van 1932" od Casa Goossens'a. Gołąb ten pochodził z gołębnika znanego browarnika - Schooters'a i podobnie jak "De Vos van 1919" miał bardzo istotny wpływ na tworzenie szczepu Janssen. Ponadto "Schaliblauwe v 1932" dzieki swojej nietypowej barwie upierzenia - Schalie- stał się w pewnym sensie synonimem gołębi rasy Janssen. Przez wiele lat bracia doskonalili swój szczep gołębi, łączac je w umiarkowanym pokrewieństwie. Opanowali sztukę rozpłodu do perfekcji i do swojej hodowli nie wprowadzali tzw. swieżej krwi. Wyjątek stanowił jedynie słynny "Halfe Fabry z 1960r". Gołąb ten był prezentem od Wiktora Fabry i pochodził po samcu zakupionym przez niego od Braci Janssen oraz córce znanego "Portosa" W. Fabry. Był wiec w 50% "Janssenem".

Szczep gołębi Janssen to niezliczona ilość wspaniałych gołębi - wybitnych lotników i nader czesto doskonałych rozpłodowców. Nie sposób wymienić tu wszystkich wybitnych lotników, ale na szczególną uwagę zasługują: Oude Merckx (21 x 1-szy), Jonge Merckx (15 x 1-szy), De 019 (18 x 1-szy),Velo (15x 1-szy), Oude Geeloger (16 x 1-szy), Zitter (15 x 1-szy), Jonge Raket (17 x 1-szy), Oude Witoger (10 x 1-szy), Schowman (6 x 1-szy) i wiele, wiele innych.

Wiele z tych gołębi dzieki utrwaleniu pożądanych cech, jak to ma miejsce w prowadzeniu hodowli w pokrewieństwie było także wybitnymi gołębiami rozpłodowymi. Wielu teoretyków gołębiarstwa uważa, że najwiekszy wpływ na ksztalt obecnej rasy Janssen i ich wyniki miały dwa gołębie: Blauwe of 48 (B48-6445161) szczególnie w połączeniu z Schoon Licht of 51 (B51-6463692) oraz słynny Bange of 51 (B51-6117447).

Osiągnięcia gołębi Jannsenów

Tak wspaniałe gołębie miały oczywisty wpływ na wyniki lotowe osiągane przez Braci Janssen.Od 1935 r do 1939 wygrali oni ponad 60 pierwszych nagród. W latach 1945-1951 zdobyli ponad 80 pierwszych nagród.
Janssenowie nigdy nie reklamowali gołębi, to ich wyniki lotowe zadbały o reklamę. Do 75 lat Janssenowie zdobywali główne nagrody w wyścigach gołębi.

Od 1935 do 1939 roku zdobyli ponad 60 pierwszych miejsc.
W tym:
10 kwiecień 1938 : 380 gołębi, wysłali 17, zdobyli : 1-2-3-8-9-15-26-36-56-57-82-100;
24 kwiecień 1938 : 294 gołębi, wysłali 12, zdobyli : 1-2-4-10-12-26-28;

Od 1945 do 1951 roku zdobyli 80 razy pierwszy konkurs.
W tym:
5 maja 1945 : 682 ptaków, wysłali 15, zdobyli 1-2-4-5-6-7-18-25-30-42-92;
29 sierpnia 1949 : 526 gołębi, wysłali 14, zdobyli 1-2-3-4-5-6-7-13-17-28-31-65-96-174;
28 maj 1951 : 700 gołębi, wysłali 18, zdobyli 1-2-3-4-9-12-23-35-38-39-62-85-142-170-185;
27 kwiecień 1952 : 203 gołębi, wysłali 12, zdobyli 1-2-3-4-5-6-9-12-13-18-32-57;

1953 - 28 razy pierwszy konkurs
1954 - 30 razy pierwszy konkurs
1955 - 32 razy pierwszy konkurs
1956 - 30 razy pierwszy konkurs
1957 - 17 razy pierwszy konkurs
1958 - 15 razy pierwszy konkurs

Ich gołębie były tak dobre, że w 1954 r. konkurenci próbowali ich wykluczyć z lotów. Na szczęście tak się nie stało i przez wiele kolejnych lat odnosili nadal wiele spektakularnych zwycięstw.
O popularności gołębi rasy Janssen nie zadecydowały jedynie wyniki, jakie robiły te gołębie dla Braci Janssen. Otóż przez wiele lat niezliczone rzesze hodowców odwiedzało Arendonk i kupowało gołębie. Wielu z nich jak np. Jos van Limp "De Klak", Gust Hofkens, Albert Van den Flaes, Karel Meulemans, Dr Linsen, Jan Grondelars, Mike Gans, Hans Eijerkamp, Rajmund Hermes, Vanhee, Schemacker, Rulof Kuiper itd. stworzyło na ich bazie bardzo silne, mistrzowskie hodowle.

Nie ma już chyba dzisiaj dobrej hodowli, w której drzewie genealogicznym nie było gołębi rasy Janssen.
Chociaż aktualnie, żyje tylko jeden z braci- Louis, to jednak ogromna wartość hodowlana tych gołębi sprawia, że i dzisiaj pomimo bardzo wysokich cen, wielu hodowców jedzie do Arendonk, aby kupić choćby jednego młodego tej rasy.
Nie sposób oczywiście napisać wszystkiego na temat braci Janssen. Na ich temat napisano wiele książek. Niektóre publikacje angielskie i niemieckie można znaleźć także w Internecie.

Sposoby łączenia w pary gołębi rasy Janssen Arendonk

Bez wątpienia bracia Janssen należą do grona hodowców, którzy sztukę parowania gołębi w pokrewieństwie opanowali w sposób mistrzowski. Przez wiele lat nie wprowadzali do swojej hodowli żadnej tzw. świeżej krwi, a pomimo tego ich model gołębi nie uległ żadnym zniekształceniom. Co więcej w najlepszych hodowlach bazujących na gołębiach braci Janssen postępuje się w ten sposób do dziś z ogromnym powodzeniem.
Powszechnie wiadomo, że parowanie gołębi w pokrewieństwie pomaga utrwalić pożądane, wybrane cechy najlepszych linii hodowlanych. Niestety niesie również ze sobą zagrożenie powstaniem wielu degeneracji (np. małe, słabe i podatne na choroby gołębie), które w szybkim tempie mogą doprowadzić do znacznego obniżenia poziomu hodowli, a w skrajności nawet do jej upadku. Jedna ze znanych postaci sportu gołębiarskiego wypowiedziała nawet take znamienne zdanie "hodowla w pokrewieństwie w rękach laika jest jak brzytwa w rękach małpy".
W jaki wiec sposób robili to bracia Janssen, że przez dziesiątki lat prowadząc hodowlę w pokrewieństwie ich hodowla była na tak wspaniałym poziomie: Oto kilka formuł, które stosowali przy doborze par:

. Dwaj pełni bracia lub półbracia. Jeden był parowany z córką drugiego.
. Dwaj pełni bracia lub półbracia. Syn jednego był parowany z córką drugiego.
. Dwie pełne siostry lub półsiostry wychowane po tym samym ojcu. Jedna z nich parowana z synem drugiej.
. Brat i siostra połączone razem, przy czym oboje partnerzy pochodzą z tego samego ojca ale z różnych matek.

Dobierając gołębie w pary, oprócz linii hodowlanej, Bracia Janssen brali pod uwagę również szereg cech zewnętrznych, takich jak np:

. ogólna równowaga gołębia (proporcjonalność),
. silne plecy i osada ogona,
. jedwabiste upierzenie,
. dobre, wąskie gardło,
. oko z "charakterem" (wyraziste, błyszczące),
. krótkie lotki drugiego rzędu,
. lotki pierwszego rzędu niezbyt szerokie,
. trzy ostatnie lotki najlepiej tej samej długości,
. witalność ptaków.

Nigdy nie parowano dwóch dużych gołębi, dwóch wyjątkowo małych osobników lub dwóch gołębi "głębokich". Unikano również parowania dwóch gołębi o bardzo jasnym oku. Jeden z partnerów powinien mieć intensywny pigment oka i nadawać charakter oczom potomstwa.
Mówiąc o najlepszych gołębiach Braci Janssen wielu z nas ma na myśli takie sławy jak "Oude Merckx", "Jonge Merckx", "019", "Velo", "Geeloger", "Scherpe" "Rocket", "Lichte" itd. Ale niewielu z nas zdaje sobie sprawę z o ogromnej roli jaką w tej hodowli odgrywały samice, które w wielu przypadkach był wspaniałymi samicami rozpłodowymi- matkami wielu wybitnych lotników Braci Janssen.

Pośród wielu wspaniałych rozpłodowych samic jedną z najwspaniałszych była "Kwekduif van '67". Kiedy sparowano ją z Oude Merckx'em z tej pary wyszły takie ptaki jak "019", VELO oraz Siostra i Brat 019.

Oude Merckx
B-67-6282031
  Oude Raket
B-73-6276400
HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Zdobył 21 razy 1 konkurs   Zdobył 16 razy 1 konkurs


Jonge Merckx
B-70-6243257
  Jonge Raket
B-76-6129297
HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Zdobył 16 razy 1 konkurs   Zdobył 16 razy 1 konkurs


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Sposoby łączenia w pary gołębi rasy Janssen Arendonk

"Oude Vos"
W 1919 roku od Ceulemansa z Berlaar przyniesiono „Niebieskiego”. Następnie dla początkującego młodego hodowcy Louisa dał on prezent: „Oude Vosa”. Samiec ten miał już wtedy 19 lat. Louis był zachwycony, gdyż gołębie starego już wtedy Coulemansa miały doskonałe wyniki. Szybko zbudował pierwszy gołębnik w postaci skrzynki na podwórzu. Ale do pary potrzebował samiczki i już wiedział o którą chodzi. Ojciec miał czerwona samiczkę, która w trakcie lotów młodych zdobyła 2 miejsce. Parowanie się jednak nie udało bo na drugi dzień rano samiczka miała podziobaną głowę. W tym czasie Fons przyniósł od Schoetersa z Herenthout późną samiczkę „Oude Duifke z 25 r.”

"Tamme"
Adriaan i Charel w latach dwudziestych byli już dorosłymi. Byli też zachwyceni gołębiami. Mieli swoje gołębniki przy kurniku. W nich „mieszkał” „Tamme”, który bez problemu siadał im na ręce. Po dłuższych zastanowieniach „Tamme” i „Schon Vosske” zostały sparowane. Wychowały się z nich 2 piękne jasno-nakrapiane ptaki ze szklanymi oczami.

"Lichte"
Starszy brat Frans coś w tych młodych widział i chciał za nie dać 5 Franków. Charel jednak sprzedał je za 30 Franków bratu Fonsowi, który mieszkał wtedy w Baarlr-Hertog i tam niewyobrażalnie dobrze lotował. Jeden z tych młodych zginął koło domu, ale za to drugi stał się gwiazdą, gdyż on zdobył 9 pierwszych miejsc. Dobre serce Fransa spowodowało, że samczyk wrócił do gołębnika w Arendonk i po przyzwyczajeniu do nowego otoczenia został wysyłany na loty. Nadszedł taki dzień, gdy uznano że „Lichte” jest we właściwej formie. Został zakoszowany, ale pogoda nie pozwoliła wypuścić gołębie w niedzielę. W poniedziałek wiał silny przeciwny wiatr, czyli pogoda była dla „Lichte”. Wyczekiwali w spokoju na pierwszego gołębia, tylko Fons wykazywał niecierpliwość z przeciągającego się oczekiwania i w pewnym momencie gdzieś wyszedł. W pewnym momencie przyleciał „Lichte”. Jak się później okazało: był pierwszy z 10 minutowym wyprzedzeniem. Którejś zimy „Lichte” czegoś się wystraszył i nie wrócił na noc do gołębnika. Panika w domu była wielka. Wrócił dopiero po 2 latach ze ściętą obrączką.

"Schalieblauwe" x "Blauw Duif" (gołębie Schoeters)
Frans bardzo się przyjaźnił z Schoetersem. Razem z Adriaanem pojechali do Herenthout. Tam spotkali się z przyjacielem Schoetersa - Gossensem, który był młynarzem. Zauważyli tam mocno zaniedbanego gołębia, który siedział w klatce dla królików. Jeszcze później stwierdzili, że był to późny gołąb z jeszcze 3 starymi piórami do wyrzucenia. Doszło do kupna tego gołębia. Bracia wrócili zadowoleni. Po pewnym czasie gołąb zmienił się nie do poznania. Po wypierzeniu okazało się, że ma wspaniałą budowę i jest gołębiem znaczącym. Od Schoetersa Fons przyniósł jeszcze inne gołębie. Wśród nich była niebieska samiczka z czerwonymi oczami. Miała na swoim koncie pierwsze konkursy z Noyonu i Orleansu. Właśnie ona stała się partnerką „Schalieblauwe”, przywiezionego od Gossensa. Szybko okazało się , że to wspaniała para. To z niej pochodzi „Jonge Witoger”, „Grote Witoger” czy „Oude Witoger”. Ptaki te wykazywały się wspaniałą budowę ciała, pięknymi szklanymi oczami, miękkim upirzeniem, wyraźnym charakterem.

"Jonge Witoger" x córka "Aap"
Następnie sprowadzono jeszcze od Schoetersa samiczkę, córkę słynnego wtedy „Aapa”. Została sparowana z „Jonge Witoger”. Pierwsze młode się nie udały. Jeden zginął koło domu, drugi na locie. Jednak wszystkie następne były już gołębiami z klasą. Dalej pojawiały się piękne szklane oczy. Dzisiejszy szczep Braci Janssen jest zbudowany właśnie głównie na tych zawodnikach. Tę krew Bracia krzyżowali z linią „Voss”.

"Wondervoske z 45r. / B-45-411053"
To samiczka, która bardzo długo nosiła „flagę Janssenów”, miała niezliczoną ilość pierwszych miejsc i była w okolicy niezwykle znana. Była ona córką „Vos z 39r.” x wnuczka pary „Schaileblauwe” x „Blauw Duif”.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

"Bange z 51" / B-51-6117447
Bange = trwożny. Tak można przetłumaczyć ten przydomek, gdyż rzeczywiście następna gwiazda Braci był bardzo bojaźliwy. Pochodził też z linii „Voss”. Miał nawyk przesiadywania po przylocie z lotu na wylocie przez kilka minut bojąc się wchodzić do gołębnika. Robił to dopiero po uspokojeniu się na dachu.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
B-6236207-59 syn „Bange 51”-dziadek „Oude Merckxa”

Najsławniejsze gołębie szczepu Janssen w latach 60 i 70

Na gołębie Janssenów tych lat największy wpływ miał właśnie „Bange 51”. Był w tym czasie najlepszym samcem rozpłodowym. Dał początek takim asom jak: „Scherpen”, „Oude Merckx”, „019”, „Jonge Merckx”, „Geeloger” i wiele innych. Najbardziej trzeba by wspomnieć „Bange-59”. To właśnie on z „Kleintje z 65r.” B-65-6524603 są dziadkami „Oude Merckxa” B-67-6282031 18 x 1 konk.

"Halve Fabry" ("Pół Fabry")
Pewnego dnia Bracia Janssen pojechali do Georgesa Fabry kupić samczyka. Zawieźli tam „Trage” z „Witogera” . Ptak ten został sparowany z córką sławnego „Portosa”. Rok później jeden młody z tej pary trafił do Janssenów. Nie rzucał się w oczy. Po kilku lotach treningowych musiał stanąć do walki z Quievrain. Wszystkie gołębie wróciły oprócz „Halve Fabry”. Kilka godzin później został znaleziony za domem z pełnym wolem ziarna nazbieranym na polach. Nic w sezonie młodych nie wywalczył. Został jednak na zimę. W miarę upływu czasu jako lotnik bardzo się poprawiał i miał na swoim koncie nawet 4 pierwsze nagrody. Do dziś są też ślady jego wartości rozpłodowych w linii „Donkere Stier” B-63-6510753 – ojca „Oude Merckx”.

Linia „Bange”
To najlepsza linia u Janssenów. Zaczęła się od „Bange 51”, „Bange 59”, „Bange 62”, i „Goeie Bangen”. Linia ta trwała od 1951 do 1973 roku. Gołębie te miały wydłużoną głowę i wspaniałe spojrzenie. Były przeważnie niebieskie i nakrapiane. Stosowano w tej linii parowanie ojciec x córka. Zdarzało się też, że z takiego łączenia wychodziły ptaki czerwone. Właśnie przy hodowli wsobnej jest możliwość nawrotu genetycznego do przodków i z tego to powodu taka sytuacja może zaistnieć i to się często zdarza. Nie należy zaraz myśleć, że mieliśmy do czynienia z obcym zapłodnieniem. Dla wielu pochodzenie i jego znajomość jest istotna. Można z tego rodowodu wyczytać co krew ze sobą niesie i czego się należy ewentualnie spodziewać. Są i tacy, których „papier” nie interesuje i jak przy tym często tę sytuację kwitują „papier nie leci”. I w Belgii kiedyś rodowody nie były ważne. Gołębie były lotowane i zostawało tylko to co najlepsze. Z czasem selekcja robiła swoje i były to tylko dobre ptaki.
Bracia starali się zawsze, by zimą stan gołębnika ograniczyć do minimum. Zresztą tu nigdy nie było dużo gołębi. Uważali, że każdy gołąb ponad stan zajmował niepotrzebne miejsce i szkodził pozostałym.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Przedstawiciel linii „Bange”
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Syn „Bange 59”

Jak wiemy trzeba mieć w tym sporcie szczęście, nie zabrakło tego szczęścia i Braciom Janssen. Jednak też Ich wiedza fachowa, pracowitość, rozwaga, miłość do gołębia, złożyło się na ukształtowanie tego fenomenalnego szczepu.
Wygląda, że jeszcze jakiś czas te gołębie będą kształtowały nasz sport. Można pokusić się o pokazanie cech, które są udziałem tych ptaków. Hodowane tyle lat we krwi nadają się bardzo dobrze do krzyżowania. Są gołębiami, które nie tylko uchodzą za najszybsze, ale rzeczywiście to jest faktem. W każdej liczącej się hodowli te ptaki odegrały większą lub mniejszą rolę, ale zawsze poprawiały szybkość gołębi, z którymi były krzyżowane.

Linia „Merckx”
Z linii „Bange” wywodzi się następna , nie mniej słynna linia „Merckx”. Najbardziej znanym ptakiem hodowlanym był „Jonge Merckx”. Bracia uznawali go za ich najlepszego rozpłodowca jakiego w ogóle mieli. Trzeba wiedzieć, że samiec ten miał po 11 lotek w skrzydłach. Ta cecha jest zakotwiczona w tej rodzinie i musi się od czasu do czasu powtarzać, szczególnie przy hodowli w pokrewieństwie tych gołębi.
Louis przyznaje, że co do pochodzenia „Jonge Merckxa” nie mieli 100% pewności czy był naprawdę synem „Oude Merckxa”. Jednak jego wartość zaćmiewała te obawy. Dawał dobre i bardzo dobre potomstwo. Dla fanatyków pochodzenia ważne jest, by taki gołąb nawet wielokrotnie pokazywał się w drzewie genealogicznym. Nie ma zbyt dużej szansy wyhodować dobrych młodych jeśli nie ma dobrych przodków. Jeśli jednak to się zdarzy, to są to przypadki sporadyczne i nie można na takich przypadkach bazować.
"Jonge Merckx" był "twórcą" jeszcze innych cech po których można było poznawać potomków tej linii. Był to charakterystyczny pas skóry między dziobem a okiem. W rodzinie "Oude i Jonge Merckxa" pojawiały się gołębie o kolorze "schali". Samiczki z tej linii były najczęściej małe, a samczyki choć tylko trochę większe miały piękne głowy. Protoplaści jednak akurat z tego nie słynęli co można zobaczyć na zdjęciach.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Bezpośredni syn „Oude Merckxa”

Linia „Geeloger”
Następną linią, która tu występowała to linia „Geeloger”. Założycielem jest właśnie samczyk pokazany na zdjęciu poniżej:

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
"Oude Geeloger z 67" / B-67-6282027 / 16 x 1 konk.

"Geeloger 67" był wspaniałym gołębiem. Miał żółte oko. Jego najważniejszy syn "Geeloger 74" miał oko bardziej pomarańczowe. Ten samiec miał problemy z zapładnianiem i na przełomie roku 1977/78 został sprzedany Julesowi Woutersowi. Ten znany hodowca wychował po nim jeszcze kilka gołębi.
"Geeloger" był dla Braci Janssen najpiękniejszym , najbardziej kompletnym gołębiem jakiego mieli. Przede wszystkim dysponował potężnym skrzydłem. Dał też przepięknego syna "Witogera".

"Witoger 65"
To gołąb, który był bardzo długo w hodowli Braci i dominował w momencie jak Oni stali się sławni. Każdy chciał mieć coś z „Witogera”, gdyż również był bardzo dobrym w rozpłodzie. Siła jego genów była taka, że nie musiały to być jego bezpośredni potomkowie, a wystarczyły wnuki, by wyhodować coś dobrego. Po ukazaniu się książki „Bracia Janssen” na Ich gołębie powstała masowa histeria. Wielu chciało mieć coś z tych gołębi. Nawet jeśli mieli dobre już gołębie, ale bez „nazwiska”, wprowadzali Jansseny. Nie zawsze to wychodziło na dobre dla nazwiska Janssen. Do dziś jeszcze zapotrzebowanie na te gołębie jest bardzo duże, choć jak widzimy „źródło” tu już tylko Louis z niewielkim stadem.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Oryginalna karta rodowodowa z roku 1987, dzieło Louisa

Stawia się pytanie, czy dzisiejsze gołębie u Janssana dorównują jakością gołębiom z przed lat. Codziennie jest ktoś chętny na kupno tam gołębi, a nie ma ich tam tak dużo. Więc jakość jest, gdyż pozostały te najlepsze. Obecnie jest tam „Boel”, który w chwili obecnej jest najlepszym rozpłodowcem czy „Blauwe z 1989r.”
Bracia przez lata fundowali gołębia na przetarg, a pieniądze ze sprzedaży Ich gołębia wędrowały do kasy Związku w Arendonk. Byli też fundatorami bonu dla młodego hodowcy.
Wielu hodowców pragnęło mieć oryginalne gołębie od Janssenów. Niektórzy nawet poświęcili się i hodowali tylko te gołębie stając się jakby filiami tego szczepu. Takimi hodowcami byli: Jos van Limpt (De Klak), Piet Manders czy rodzina prowadząca stację Frederixhof. Charakterystyczną zasadą w tej hodowli było też to, że asy przebywały tu bardzo długo, zanim ktoś mógł takiego gołębia kupić. Nie wszyscy potrafili jednak z takich gołębi wyhodować coś dobrego no i oczywiści odwrotnie. Wspomnę tylko o Koopmanach – kupili między innymi brata „019”, lub R. Hermes, który kupił kilka oryginalnych gołębi, między innymi „Velo” czy córkę „019”.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS   HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

Uczciwość, to była cecha pielęgnowana przez Braci Janssen. Uważali, że nawet najpiękniejsze drzewa genealogiczne nie mają żadnego znaczenia, jeśli hodowca nie jest godny zaufania. Warto się nad tym w spokoju zastanowić.
W chwili obecnej Louis Janssen ze względów zrozumiałych, musi mieć pomoc. Dom prowadzi Mu Zofia. Do jej obowiązków należy również codzienne sprzątanie gołębnika. Louis ma wszechstronną pomoc przy gołębiach od Henriego „Ri”, bratanka, syna Fransa. To on jest dla wujka kierowcą, pomocnikiem w pracach w gołębniku. Obecnie jest tu tylko około 30 gołębi. Funkcjonują tylko 2 gołębniki, jeden na strychu i ten na podwórzu. Wszystkie młode zostają sprzedane, w hodowli zostaje np. tylko 2 szt. Chętnych jest wielu i mimo tego dalej obowiązuje stara zasada. Gołębie są drogie dlatego muszą być dobre. Kupujący musi być zadowolony, po użyciu takiego gołębia w swojej hodowli. Praktykowali próby parowania polegające na wsadzeniu do gniazda samca i samiczki i pilną obserwację z użyciem wyobraźni. Młode miały być dobre i ładne. Często doskonałego samczyka łączono z wieloma samiczkami. Dbali o to by potomstwo „trzymało podobieństwo” do sławnego przodka.

Hodowla ta położyła kamień węgielny pod światowy zasięg popularności tego sportu, jak również uznają Braci Janssen za najsławniejszych hodowców wszechczasów. Piet de Weerd, największy znawca gołębia pocztowego, w latach 50-tych, w swojej książce „Konie wyścigowe przestworzy” poświęcił cały rozdział właśnie Janssenom.
Cały czas skromni, nie hodowali gołębi wyłącznie na handel, mimo nigdy niezaspokojonego popytu.. Umieli zadbać o swoje gołębie, bo w tym sporcie nie wystarczy mieć dobre gołębie, trzeba jeszcze umieć je utrzymać w doskonałym zdrowiu.

HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Charel w swoim ulubionym fotelu
 
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Rok 1997. Louis z „Lichte Afgekeurde”, syn „Jonge Merckxa“
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Louis kontroluje rozwój młodego
 


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Pamiątkowe zdjęcia z Braćmi


HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Rok 2001. Louis Janssen na „Dniu Championa” w Areendonk
  HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS
Charel z „Malie Geeloger” obok Jef i Louis

Powrót do poprzedniej strony


:: POLECAM ::
:: LOVE STORY ::
HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH JAN STRZEMIECZNY AARDEN RADWAŃSKI SCHELLENS WANROY BUIJK LAZAROMS

(c) Copyright 2010 JAN STRZEMIECZNY